Podział majątku wspólnego tzw. dorobku, okazuję się często problematycznych w obszarach związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej. Skostniałe przepisy tworzone przez ustawodawcę w latach 60 – tych ubiegłego wieku, a dotyczące podziału majątku, przynoszą więcej pytań i zagadek prawniczych niż pomocnych odpowiedzi. Jeżeli dzielisz majątek wspólny z małżonkiem i prowadzisz własną działalność gospodarczą wykonując zawód opierający się na twoim osobistym zaangażowaniu, wiedzy i praktyce jako lekarza, w tym lekarza weterynarii, prawnika, architekta, księgowego, informatyka i innych zawodów usługowych to ten artykuł jest dla Ciebie.
Wskazówki, uwagi, ogólnie rzecz biorąc treść, którą zawarłem poniżej, to wynik mojego doświadczenia zawodowego pochodzące z rzeczywistych spraw i przypadków, a nie puste akademickie rozważania. W mojej publikacji nie ma miejsca dla wątpliwości i przypuszczenia tylko sprawdzone rozwiązania i podpowiedzi, które prawidłowo odczytane i zastosowane w toku sprawy, mogą przyczynić się do wygrania sprawy.
Punktem wyjścia do tego artykułu była rzeczywista sprawa o podział majątku wspólnego tocząca się przed sądem i wydane w niej 4 opinie 3 różnych biegłych. Różnica między ekspertyzami w tej samej sprawie była kolosalna – od 40 tysięcy złotych do ponad 2 mln zł – to samo przedsiębiorstwo, wycenione na ten sam dzień. W niekorzystnym wariancie mój Klient byłby zobowiązany do dopłaty byłej żonie w kwocie 1 mln złotych. W korzystnym tylko 20.000 zł. Niebagatelna rozbieżność 980.000 zł robi wrażenie. Poniżej wyjaśniam, skąd wzięła się ta rozbieżność, co na ten temat mówią przepisy i orzecznictwo, oraz – co najważniejsze – jak skonstruować skuteczną strategię procesową, jeżeli to Twoją firmę (albo firmę drugiej strony) wycenia biegły, by mówiąc kolokwialnie nie zostać w skarpetkach.
Co naprawdę jest przedmiotem podziału – podstawa prawna
Zacznijmy od podstaw, ponieważ to one są najczęściej pomijane w dyskusji zdominowanej przez liczby z opinii biegłego.
Zgodnie z art. 31 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, z chwilą zawarcia małżeństwa powstaje między małżonkami wspólność majątkowa obejmująca przedmioty majątkowe nabyte w czasie jej trwania przez oboje małżonków lub przez jednego z nich. W skład majątku wspólnego mogą wchodzić również składniki związane z działalnością gospodarczą prowadzoną przez jednego z małżonków – w tym przedsiębiorstwo w rozumieniu art. 55¹ Kodeksu cywilnego, rozumiane jako zorganizowany zespół składników materialnych i niematerialnych przeznaczonych do prowadzenia działalności gospodarczej.
Kluczowe jest jednak to, co konkretnie podlega podziałowi i rozliczeniu.
Zgodnie z art. 567 § 3 k.p.c. w zw. z art. 684 k.p.c., sąd w postępowaniu o podział majątku wspólnego ustala z urzędu skład i wartość majątku ulegającego podziałowi – analogicznie jak przy dziale spadku. W doktrynie i orzecznictwie ugruntowany jest pogląd, że majątek podlegający podziałowi to wyłącznie aktywa – pasywa (długi) nie wchodzą w jego skład i nie są w tym postępowaniu rozliczane (poza wąskimi wyjątkami przewidzianymi w art. 45 k.r.o. oraz dotyczącymi długów już spłaconych po ustaniu wspólności). Stanowisko to znajduje oparcie m.in. w uchwale SN z 25.06.2008 r., III CZP 58/08 oraz w wyroku SN z 2.04.2009 r., IV CSK 566/08, a w literaturze – w komentarzu A. Grajewskiego, Podział majątku wspólnego a zwolnienie byłego małżonka z długu, Palestra 11/2016, s. 14.
Teoria brzmi gładko, ale brzydkie szczegóły zaczynają się pojawiać, gdy przechodzimy do jednoosobowych działalności gospodarczej dalej (JDG)
Konsekwencja dla wyceny JDG jest prosta: skoro przedmiotem podziału są wyłącznie aktywa, a prowadzący JDG odpowiada za zobowiązania przedsiębiorstwa całym swoim majątkiem osobistym (bo JDG nie ma odrębnej od właściciela podmiotowości prawnej), to wartość JDG dla celów podziału powinna być liczona jako wartość aktywów, bez odliczania zobowiązań przedsiębiorstwa. To jest pierwszy element, który warto sprawdzić w każdej opinii wydanej w sprawie wyceny.
Drugi element to data, na którą dokonuje się wyceny i ustalenia stanu majątku. W praktyce sądowej funkcjonuje zasada zgodnie z którą stan majątku (skład aktywów, ich rodzaj i ilość) ustala się na dzień ustania wspólności majątkowej, natomiast ceny i wartości – na dzień orzekania. W praktyce wyceny JDG oznacza to, że biegły powinien przyjąć skład majątku z dokumentów źródłowych sporządzonych na datę ustania wspólności (np. inwentaryzację, spis z natury), ale wycenić go według poziomu cen aktualnego na datę orzekania. Reguła ta jest szeroko przyjmowana w orzecznictwie SN dotyczącym podziału majątku i działu spadku.
Trzeci element – często pomijany przez biegłych mniej doświadczonych w wycenach mikroprzedsiębiorstw – to przypomnienie, że przedsiębiorstwo w rozumieniu art. 55¹ k.c. nie jest „rzeczą” w rozumieniu prawa rzeczowego (tak Sąd Najwyższy w wyroku z 27.03.2000 r., III CKN 633/98 – cytowanym także przez sądy powszechne w sprawach o podział majątku, np. w postanowieniu SO w Krakowie, II Ca 3148/19). To rozróżnienie ma znaczenie praktyczne – do JDG nie można mechanicznie przenosić metod wyceny i podejść stosowanych przy wycenie nieruchomości czy rzeczy ruchomych, lecz trzeba stosować metodologię właściwą dla wyceny przedsiębiorstw, z uwzględnieniem specyfiki celu wyceny (o czym w kolejnym punkcie).
Standard wartości – najważniejsze pojęcie, o którym mało kto mówi.
W teorii wyceny przedsiębiorstw funkcjonuje pojęcie „standardu wartości” (podstawy wyceny), które decyduje o tym, na jakie pytanie biegły w ogóle odpowiada. Najważniejsze standardy to: godziwa wartość rynkowa (fair market value) – cena, po jakiej nastąpiłoby przeniesienie własności między dobrowolnym kupującym a dobrowolnym sprzedającym, przy braku presji i pełnej symetrii informacji. To odpowiedź na pytanie: „za ile można by to sprzedać na wolnym rynku?”,
wartość sprawiedliwa (fair value) – standard typowo rozliczeniowy, stosowany w sporach między wspólnikami, podziałach spadku i podziałach majątku wspólnego. To odpowiedź na pytanie: „jaki jest proporcjonalny udział danej strony w wartości tego składnika majątku, niezależnie od tego, czy i komu zostanie on sprzedany?”.
To rozróżnienie nie jest akademickie – to jest oś, wokół której kręci się cały spór. W sprawie będącej podstawą tego artykułu biegły, którego opinia była przedmiotem oceny, przyjął standard wartości rynkowej – wycenił JDG tak, jakby miało zostać sprzedane na rynku, powołując się nawet na przykłady transakcji sprzedaży praktyk lekarskich w USA. Biegła oceniająca tę opinię wskazała, że jest to założenie błędne już na starcie: w postępowaniu o podział majątku nie chodzi o sprzedaż firmy, lecz o rozliczenie między dwojgiem byłych małżonków. Właściwym standardem jest tu wartość sprawiedliwa.
Co to oznacza dla Ciebie jako strony postępowania? Jeżeli w opinii biegłego pojawiają się sformułowania takie jak „wartość rynkowa”, „cena sprzedaży”, „transakcje porównawcze na rynku wtórnym” – to jest sygnał, że biegły może odpowiadać na inne pytanie, niż to, które faktycznie zadał sąd. To pierwszy i najpotężniejszy argument do podważenia opinii, ponieważ błąd na poziomie standardu wartości dyskwalifikuje całą dalszą wycenę, niezależnie od tego, jak poprawne są obliczenia matematyczne.
Personal goodwill kontra Enterprise goodwill – dlaczego to jest klucz do całej sprawy
To pojęcie powinno stanowić podstawę strategii procesowej w każdej sprawie o podział majątku wspólnego.
Personal goodwill (goodwill osobisty, goodwill profesjonalny) to wartość ekonomiczna związana z konkretną osobą, a nie z przedsiębiorstwem. Wynika z
- reputacji właściciela,
- jego wiedzy i doświadczenia,
- relacji z klientami,
- kontaktów biznesowych,
- rozpoznawalności nazwiska
- indywidualnych umiejętności
Personal goodwill (goodwill osobisty) – wartość wynikająca z reputacji, umiejętności, relacji z klientami, kwalifikacji i nazwiska konkretnej osoby. Jest ściśle związany z osobą przedsiębiorcy.
Enterprise goodwill (goodwill przedsiębiorstwa) – wartość niematerialna związana z samym przedsiębiorstwem jako organizacją – marką, lokalizacją, bazą klientów jako taką, niezależną od tego, kto akurat prowadzi firmę
Na gruncie polskiego prawa personal goodwill nie jest prawem majątkowym i nie podlega obrotowi – nie da się go sprzedać, podarować czy przenieść na inną osobę. Potwierdza to nawet orzecznictwo podatkowe: w uchwale 7 sędziów NSA z 21.02.2022 r., III FPS 2/21, wskazano, że dodatnia wartość firmy (goodwill), rozumiana jako różnica między ceną nabycia przedsiębiorstwa a wartością rynkową jego składników majątkowych, nie stanowi prawa majątkowego w rozumieniu ustawy o podatku od czynności cywilnoprawnych.
„Dodatnia wartość firmy (tzw. goodwill), rozumiana jako nadwyżka ceny nabycia nad wartością rynkową składników majątkowych przedsiębiorstwa lub jego zorganizowanej części, nie stanowi prawa majątkowego w rozumieniu art. 1 ust. 1 pkt 1 lit. a ustawy z dnia 9 września 2000 r. o podatku od czynności cywilnoprawnych (Dz.U. z 2022 r. poz. 111 ze zm.)”
Przykład liczbowy
Żeby zrozumieć, jak duże znaczenie ma to rozróżnienie, spójrzmy na uproszczony, poglądowy przykład inspirowany realiami spraw tego typu.
Lekarz weterynarii prowadzi jednoosobowy gabinet. Z deklaracji podatkowych wynika, że gabinet generuje średni dochód netto na poziomie ok. 40 000 zł miesięcznie. Biegły, stosując metodę dochodową (zdyskontowane przepływy pieniężne), prognozuje te dochody w przyszłość, dyskontuje je odpowiednią stopą i otrzymuje wynik wyceny na poziomie 2 000 000 zł.
Problem: ten dochód to w 99% efekt osobistej pracy konkretnego lekarza – jego rąk, doświadczenia, relacji z klientami, którzy przychodzą „do niego”, a nie „do gabinetu”. Gdyby ten lekarz przestał pracować (np. ze względu na wiek, zdrowie, wyjazd), gabinet w tej formie przestałby istnieć – nie ma personelu, który mógłby go zastąpić, nie ma sieci placówek, nie ma marki rozpoznawalnej niezależnie od osoby właściciela.
Po wydzieleniu personal goodwill (w tym przykładzie ok. 99,5% wartości wyceny dochodowej) i odniesieniu się do realnych aktywów – sprzętu weterynaryjnego, wyposażenia, zapasów leków i materiałów medycznych, należności – okazuje się, że majątek JDG, który faktycznie mógłby zostać przejęty przez drugiego małżonka albo spłacony, wynosi ok. 120 000 zł, a nie 1 500 000 zł.
To nie jest „kreatywne pomniejszanie” wartości firmy – to jest odpowiedź na pytanie, co właściciel firmy realnie ma do podziału, w odróżnieniu od tego, co jest wartością jego osobistej pracy na lata do przodu, której nie da się ani sprzedać, ani przekazać byłemu małżonkowi.
Test istnienia przedsiębiorstwa – pytanie, które powinno paść na samym początku
Przed wyborem metody wyceny warto sprawdzić, czy w danym przypadku mamy w ogóle do czynienia z „przedsiębiorstwem” jako zorganizowanym zespołem składników, czy raczej z osobą fizyczną świadczącą usługi, która formalnie zarejestrowała działalność gospodarczą.
Test taki – zbliżony do tego, jaki stosuje Państwowa Inspekcja Pracy przy ocenie samozatrudnienia – sprowadza się do pytań:
- Czy działalność jest prowadzona w oparciu o substrat majątkowy adekwatny do skali tej działalności (sprzęt, wyposażenie, zapasy)?
- Czy te składniki są zorganizowane i funkcjonalnie powiązane jako całość?
- Czy wyodrębniony zespół składników mógłby samodzielnie, bez osoby właściciela, funkcjonować w obrocie gospodarczym?
- Czy firma posiada klientów (lub zdolność do ich pozyskania i utrzymania) niezależnie od osoby właściciela?
- Czy firma ma zasoby ludzkie inne niż sam właściciel?
- Czy istnieje realne ryzyko gospodarcze i odpowiedzialność wobec osób trzecich, niezależna od osoby właściciela?
Jeżeli odpowiedzi na te pytania są w większości negatywne – mamy do czynienia z mikroprzedsiębiorstwem, w którym dominuje element personal goodwill, a metody wyceny zorientowane na przyszłe dochody (metoda dochodowa) lub na porównanie z innymi podmiotami rynkowymi (metoda porównawcza) z definicji prowadzą do nieuzasadnionego zawyżenia wartości firmy.
Jaka metoda wyceny jest właściwa dla mikroprzedsiębiorstwa (JDG)
Z powyższych ustaleń wynika praktyczna reguła stosowana przez biegłych specjalizujących się w wycenach mikroprzedsiębiorstw na potrzeby spraw działowych:
Metoda dochodowa – w zasadzie nieprzydatna dla małych JDG opartych na osobistej pracy właściciela, ponieważ jej wynik w ogromnej części odzwierciedla wartość personal goodwill, a nie wartość majątku podlegającego podziałowi.
Metoda porównawcza (mnożnikowa, w tym oparta na wskaźnikach spółek publicznych) – w praktyce mikroprzedsiębiorstw zwykle niemożliwa do rzetelnego zastosowania z powodu braku porównywalnych podmiotów. Porównywanie jednoosobowego gabinetu z notowanymi na GPW spółkami kapitałowymi generującymi przychody liczone w setkach milionów złotych jest metodologicznie nieuprawnione.
Metoda majątkowa (metoda skorygowanych aktywów netto – SAN), z wyłączeniem zobowiązań – dla małych JDG jest metodą podstawową i zazwyczaj wystarczającą. Wycenie podlegają wyłącznie wykazane aktywa (sprzęt, zapasy, należności, środki pieniężne), bez odliczania zobowiązań – z uwagi na zasadę, że przedmiotem podziału są wyłącznie aktywa (patrz wyżej), a prowadzący JDG odpowiada za długi całym swoim majątkiem osobistym.
Inwentaryzacja jako podstawa wyceny – i dlaczego nie powinna być „korygowana”
Jednym z najważniejszych dokumentów w sprawach o wycenę JDG jest spis z natury (inwentaryzacja, remanent) majątku obrotowego, sporządzony na konkretną datę. Obowiązek jego przeprowadzania wynika z przepisów dotyczących prowadzenia podatkowej księgi przychodów i rozchodów (KPiR) i dotyczy przedsiębiorców rozliczających się na zasadach ogólnych lub podatkiem liniowym.
Inwentaryzacja jest już aktualnym wykazem majątku – sporządzonym po usunięciu z ewidencji towarów i materiałów, które utraciły wartość. Wartości w niej wykazane nie powinny być dodatkowo „korygowane” (np. poprzez dyskonto z tytułu rzekomo niższej wartości rynkowej zapasów). W sprawie analizowanej na potrzeby tego artykułu właśnie taka dodatkowa korekta (50% dyskonto) doprowadziła do dwukrotnego, nieuzasadnionego pomniejszenia wartości majątku JDG.
Praktyczna wskazówka: jeśli w aktach sprawy jest sporządzony spis z natury na datę istotną dla sprawy, warto domagać się, aby to ten dokument – a nie szacunki czy „korekty rynkowe” – stanowił bazę dla metody majątkowej.
Typowe błędy w opiniach – checklist dla pełnomocnika
Poniżej zestawienie błędów, które najczęściej pojawiają się w opiniach dotyczących wyceny małych JDG, a które warto sprawdzić, analizując opinię biegłego w swojej sprawie:
- Mieszanie przychodów osobistych z przychodami JDG – jeśli właściciel JDG dodatkowo pracuje na umowę o pracę/zlecenie (PIT-37), te przychody nie powinny być sumowane z przychodami z działalności gospodarczej (PIT-36/PIT-36L) i traktowane jako jeden wynik finansowy firmy.
- Brak wyodrębnienia wynagrodzenia właściciela – jeśli biegły liczy „dochód firmy”, a właściciel nie pobiera formalnego wynagrodzenia (typowe w JDG), cały wynik finansowy jest w istocie wynagrodzeniem właściciela za pracę, nie „zyskiem przedsiębiorstwa”.
- Niewłaściwy dobór podmiotów porównawczych – porównywanie jednoosobowej praktyki z dużymi spółkami giełdowymi, działającymi w innej skali i modelu biznesowym (np. sieci placówek medycznych realizujących kontrakty z NFZ).
- Błędna korekta wartości pieniądza w czasie – stosowanie zmian indeksów giełdowych (np. WIG) zamiast wskaźników inflacji GUS lub stopy wolnej od ryzyka (rentowność obligacji 10-letnich).
- Nieuzasadnione parametry w metodzie dochodowej – np. stopa wzrostu rezydualnego na poziomie 5% (dla stabilnych podmiotów typowo ok. 3%) albo arbitralnie przyjęta stopa dyskontowa bez uzasadnienia metodologicznego.
- Brak analizy rozbieżności i brak rekomendacji wartości – jeśli różne metody dają bardzo różne wyniki, biegły powinien wyjaśnić przyczyny tych różnic i wskazać rekomendowaną wartość (lub przedział), a nie ograniczać się do wymienienia kilku liczb.
- Dodatkowe korekty inwentaryzacji – patrz powyżej.
- Pominięcie testu istnienia przedsiębiorstwa – patrz wyżej.
10 pytań, które warto zadać biegłemu
Poniższa lista może stanowić bazę do pytań do biegłego na rozprawie, do zarzutów wobec opinii w piśmie procesowym, albo do tezy dowodowej przy wniosku o opinię uzupełniającą lub kolejnego biegłego.
- Jaki standard wartości (podstawę wyceny) przyjął Pan/Pani w opinii – wartość rynkową czy wartość sprawiedliwą – i dlaczego ten standard jest właściwy dla wyceny na potrzeby podziału majątku wspólnego, a nie na potrzeby sprzedaży przedsiębiorstwa?
- Czy przed wyborem metody wyceny przeprowadzono test istnienia przedsiębiorstwa, ustalający, czy wyceniany podmiot stanowi zorganizowany zespół składników zdolny do funkcjonowania niezależnie od osoby właściciela?
- Jaki udział w wartości wyceny stanowi personal goodwill (osobista wartość związana z reputacją, umiejętnościami i relacjami właściciela), a jaki Enterprise goodwill?
- Czy przedsiębiorstwo mogłoby funkcjonować i generować dochody bez udziału obecnego właściciela – np. po jego sprzedaży osobie trzeciej?
- Dlaczego do wyceny zastosowano metodę dochodową/porównawczą, a nie metodę majątkową – i czy rozważano, że dla mikroprzedsiębiorstwa opartego na osobistym świadczeniu usług metoda majątkowa może być metodą podstawową?
- Jakie konkretnie podmioty zostały przyjęte jako porównawcze w metodzie porównawczej i na jakiej podstawie uznano je za porównywalne pod względem skali, modelu biznesowego i branży?
- Czy w analizie finansowej JDG wyodrębniono przychody i koszty związane wyłącznie z działalnością gospodarczą, z wyłączeniem przychodów osobistych właściciela z innych tytułów (np. umowa o pracę, zlecenie)?
- Czy w wycenie uwzględniono (i odliczono) hipotetyczne wynagrodzenie właściciela za pracę osobiście wykonywaną na rzecz firmy?
- Jaką wartość przyjęto dla aktywów netto JDG (metoda majątkowa) i na jakiej podstawie dokumentowej – czy uwzględniono spis z natury/inwentaryzację sporządzoną na istotną dla sprawy datę, i czy zastosowano do niej jakiekolwiek dodatkowe korekty?
- Jeśli zastosowano kilka metod wyceny i otrzymano istotnie różne wyniki – jakie jest wyjaśnienie tych różnic i jaka jest ostateczna rekomendacja wartości (wartość jednostkowa lub przedział) wraz z uzasadnieniem?
Strategia procesowa
W pierwszej kolejności skorzystaj z pomocy kancelarii adwokackiej, która specjalizuje się w tego typu sprawach. Sprawy o podział majątku są skomplikowane i wymagające głębokiej wiedzy i doświadczenia zawodowego w obszarach wzajemnych rozliczeń majątku wspólnego. Dobry adwokat to nie tylko człowiek który „napisze pismo do sądu” lecz przeprowadzi postępowania zgodnie z obraną strategią i własnym pomysłem. Z całą odpowiedzialnością zawodową mogę oświadczyć, że poleganie na sobie lub niesprawdzonych pełnomocnikach w tych sprawach skończy się źle. Chodzi nie tylko o możliwość przegranej lecz również brak wiedzy na temat różnych możliwości i furtek które istnieją w sprawach podziałowych. Zatem jeżeli rozpoczynasz batalię o podział majątku nie możesz być sam i nie możesz być z byle kim.
Po wtóre przystępując doprowadzenie sprawy o podział majątku wspólnego, nie możesz zakładać, że sąd policzy za Ciebie wartość Twojej przedsiębiorstwa. Przed złożeniem wniosku o podział majątku wspólnego, musisz znać odpowiedź na pytanie – „ile jest warta moja firma?” Jeżeli rozpoczniesz proces sądowy bez wiedzy jaka jest rzeczywista wartość prowadzonego przez Ciebie biznesu, walkowerem oddajesz pole drugiej stronie.
Jakie kroki mam podjąć, by wycena przeze mnie przyjęta została zaakceptowana przez Sąd?
Po trzecie na etapie formułowania tezy dowodowej należy wskazać sądowi, że wycena powinna zostać dokonana dla celów rozliczenia między uczestnikami postępowania działowego (standard wartości sprawiedliwej), a nie jako wycena rynkowa na okoliczność potencjalnej sprzedaży. Nigdy nie godź się na biegłego dowolnie wybranego przez sąd. Działając ze swoim pełnomocnikiem zmierzaj do wybory eksperta, który rzeczywiste dysponuje wiedzą i doświadczeniem.
Po czwarte po otrzymaniu opinii – zanim sformułujesz zarzuty co do konkretnych liczb, sprawdź założenia: standard wartości, czy przeprowadzono test istnienia przedsiębiorstwa, jak (i czy w ogóle) wydzielono personal goodwill, czy odliczono zobowiązania (a nie powinno się tego robić).
Po piąte jeżeli druga strona przedstawia wysoką wycenę oparta na metodzie dochodowej lub porównawczej – pytania 3, 4 i 5 z listy powyżej są zwykle najskuteczniejszym narzędziem do podważenia takiej opinii, ponieważ uderzają w samo założenie metodologiczne, a nie w szczegółowe obliczenia.
Po szóste zawsze kontestuj metodę dochodową wyceny przedsiębiorstwo. Jest księgowy szarlatanizm służący sztucznemu zawyżaniu rzeczywistej wartości firmy.
Po siódme – warto rozważyć wniosek o opinię uzupełniającą lub opinię kolejnego biegłego, której zadaniem będzie nie tylko samodzielna wycena, lecz krytyczna ocena metodologii zastosowanej przez wcześniejszego biegłego (tak jak w sprawie będącej podstawą tego artykułu).
Podsumowanie
Różnica między wyceną firmy na poziomie kilkudziesięciu tysięcy złotych a wyceną ponad 2 milionów złotych, nie wynikła z błędów matematycznych, lecz powstała z przyjęcia odmiennych założeń: jaki standard wartości zastosować, czy wyceniany podmiot jest „przedsiębiorstwem” w sensie funkcjonalnym, jaką część jego wartości stanowi niezbywalny personal goodwill, i którą metodę wyceny zastosować jako podstawową.
Oznacza to, że najskuteczniejsza obrona w sprawach o podział majątku, w których przedmiotem jest JDG, nie zaczyna się od kwestionowania liczb – zaczyna się od kwestionowania założeń. Lista dziesięciu pytań przedstawiona w tym artykule jest punktem wyjścia do takiej analizy.
Kancelaria Adwokacka adwokata Jakuba Radlmachera specjalizuje się właśnie w tego rodzaju sprawach. Prowadzimy postępowania o podział majątku wspólnego po ustaniu wspólności małżeńskiej oraz postępowania działowe po śmierci spadkodawcy, w których przedmiotem sporu są:
Jednoosobowe działalności gospodarcze i małe przedsiębiorstwa – ze szczególnym uwzględnieniem kwestii właściwej wyceny, identyfikacji personal goodwill i doboru metody wyceny adekwatnej do celu postępowania. Wiemy, jak skutecznie kwestionować opinie biegłych, które zawyżają wartość firmy przez pominięcie goodwillu osobistego lub zastosowanie błędnego standardu wartości.
Udziały i akcje w spółkach – zarówno w spółkach osobowych (jawnych, komandytowych, partnerskich), jak i spółkach kapitałowych (sp. z o.o., spółka akcyjna), w tym spółkach rodzinnych i wielopokoleniowych, gdzie podział jest skomplikowany przez umowy wspólników, prawa pierwszeństwa nabycia i klauzule wyłączenia.
Aktywa wirtualne i cyfrowe – kryptowaluty (Bitcoin, Ethereum i inne), tokeny, NFT, udziały w zdecentralizowanych protokołach finansowych oraz inne instrumenty, których identyfikacja, wycena i zabezpieczenie w toku postępowania wymagają wiedzy wykraczającej poza standardową praktykę działową. To jeden z najszybciej rozwijających się obszarów sporów majątkowych – a jednocześnie obszar, w którym różnica między właściwą a niewłaściwą strategią procesową jest największa.
Aktywa zagraniczne – nieruchomości, rachunki bankowe, spółki i udziały zlokalizowane poza granicami Polski, w tym sprawy z elementem transgranicznym wymagające koordynacji z zagranicznymi doradcami prawnymi lub zastosowania przepisów prawa prywatnego międzynarodowego i unijnych rozporządzeń dotyczących jurysdykcji i prawa właściwego.
Złożone struktury majątkowe – w których majątek wspólny lub spadkowy jest rozproszony między wiele podmiotów, instrumentów i jurysdykcji, a jego pełna inwentaryzacja i wycena stanowi samodzielne, wieloetapowe wyzwanie – zanim w ogóle przystąpi się do właściwego postępowania sądowego. W każdej sprawie naszym zadaniem jest nie tylko reprezentacja przed sądem, ale przede wszystkim wypracowanie strategii, która pozwoli uniknąć kosztownych błędów już na etapie formułowania wniosku i tezy dowodowej. Współpracujemy z biegłymi sądowymi z zakresu wyceny przedsiębiorstw, biegłymi rewidentami oraz specjalistami od aktywów cyfrowych, co pozwala nam aktywnie uczestniczyć w ocenie opinii biegłego – a w razie potrzeby skutecznie ją zakwestionować.
Kancelaria ma siedzibę w Białymstoku przy ul. Lipowej 2 i. Prowadzimy również sprawy dla Klientów z Warszawy.
Jeżeli stoją Państwo przed sprawą o podział majątku, w skład którego wchodzi przedsiębiorstwo, spółka, aktywa wirtualne lub składniki zagraniczne – zapraszamy do kontaktu. Pierwsza konsultacja pozwoli ocenić sytuację, zidentyfikować ryzyka i omówić możliwą strategię postępowania, zanim zapadną decyzje, których cofnięcie będzie trudne lub niemożliwe.
Adw. Jakub Radlmacher


