Walka z bankiem o własne pieniądze

utworzone przez

Wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie Justyny i Kamila Dziubak przeciwko Raiffaisen Bank Polska z dnia 3 października 2019 roku stanowi moim zdaniem milowy kamień w walce kredytobiorców z Bankami na tle nieuczciwych postanowień umownych zawieranych w tzw. kredytach frankowych. Moje dotychczasowe doświadczenie w zakresie walki o uczciwe rozliczenie tzw. kredytów frankowych wskazywało, że Sądy w zakresie unieważnienia umowy czy tzw „odfrankowienia” umowy postępowały niezwykle ostrożnie, żeby nie zachowawczo. Również duża część osób dysponujących rzeczywistym roszczeniem o zwrot nadpłaconych rat kredytowych obawiały się podjęcia decyzji o wystąpienie na drogę postępowania sądowego z bankiem. Z drugiej strony banki wykorzystywały ten brak zdecydowania, by w mediach i na salach sądowych przekonywać, że na skutek usunięcia klauzul abuzywnych i tak sytuacja się nie zmieni w zakresie rozliczeń z klientami. Jednakże wspomniane orzeczenie TSUE jak i niezłomna postawa Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz szeregu prawników z całego kraju doprowadziła do sytuacji w której po raz pierwszy z pewnością można twierdzić, że można odzyskać pieniądze z Banku, które zostały pozyskane w sposób niezgodny z prawem.

Poniżej przedstawiam najważniejsze zagadnienia które towarzyszyć będą w drodze do dochodzenia własnych pieniędzy z banku. Pamiętać należy, że w tej sprawie najważniejsze są pytania:

Kiedy?
Jak ?
Z kim?

1. Przedawnienie roszczeń

Z uwagi na to, że większość umów stanowiących źródło bankowego wyzysku zostało zawarte w latach 2007 – 2009, najważniejsze jest pytanie o przedawnienie roszczeń, które można dochodzić od banku.
Przedawnienie roszczeń kredytobiorców było przedmiotem szeregu sporów prawniczych, zarówno co do terminu przedawnienia i jak i momentu, w którym termin przedawnienia zaczął biec, sprawę do tego skomplikowała nowelizacja kodeksu cywilnego z 9 lipca 2018 roku skracająca w art. 118 kc terminy przedawnień cywilnoprawnych. Generalnie, w przypadku stwierdzenia, że bank zawarł w umowie kredytowej postanowienie niedozwolone po stronie kredytobiorcy powstanie roszczenie majątkowe zwrot świadczenia nienależnego – art. 410 kc. Przypomnieć trzeba, że świadczenie jest nienależne, jeżeli ten, kto je spełnił, nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył, albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia.
Ważne jest, to że termin przedawnienie należy liczyć nie wobec całej umowy od daty jej podpisania), ale od terminów płatności poszczególnych rat kredytowych i to od daty ich spełnienia, a nie wymagalności. Za każdym razem w przypadku konsumentów będzie więc to termin dziesięcioletni liczony od wyżej wskazanego momentu.
W odmiennej sytuacji znajdują się kredytobiorcy, którzy zaciągnęli kredyt jako przedsiębiorcy wówczas, termin przedawnienia jest znacznie krótszy bo wynosi tylko 3 lata.
Zatem nieprzedawnione będą zatem roszczenie z tytułu zapłaconych rat zapłaconych począwszy od października 2009, w terminie sporządzenia tego artykułu. Wyjątkiem od tej zasady będzie sytuacja w której kredytobiorca wystąpił z zawezwaniem do próby ugodowej przeciwko bankowi, wówczas termin przedawnienia biec będzie od dnia następującego po dniu posiedzenia pojednawczego, zaś termin przedawnienia zostanie przerwany w dniu nadania na poczcie lub biurze podawczym sądu wniosku o zawezwanie do próby ugodowej. W przypadkach umów zawartych po nowelizacji ustawy z 2018 roku termin przedawnienia będzie sześcioletni.
Mając powyższe na uwadze uznać należy, z decyzją o skierowaniu sprawy na drogę postępowania sądowego, nie można zwlekać, albowiem należy pamiętać, że proces przygotowania do złożenia pozwu (powierzenie sprawy kancelarii, przygotowanie dokumentów i przygotowaniu pozwu też zajmuje pewien określony czas). Pamiętać przy tym należy, że adwokat przyjmujący sprawę odpowiedzialność za prowadzenie sprawy przyjmuje w dniu złożenia pełnomocnictwa, a nie wcześniej.

2. Jak zapobiec przedawnieniu roszczenia względem Banku?

By zapobiec przedawnieniu sprawy, należy skutecznie przerwać bieg terminu przedawnienia. Przerwanie biegu terminu przedawnienia dokonuje w praktyce poprzez złożenie pozwu lub zawezwanie do próby ugody Ważne jest to, że przedawnienie odbywa się w granicach zgłoszonego roszczenia. Zatem, jeżeli przykładowo łączna suma naszego zobowiązania wynosi 150.000 zł, a zgłosimy roszczenie na 50.000 zł, to przerwaniem biegu terminu przedawnienia zostanie objęte te 50.000 zł, zaś w pozostałej nadal będzie biegł termin przedawnienia. Oczywiście możemy temu zaradzić, zgłaszając roszczenie co do całości lub roszczenie częściowe wraz z zawezwaniem do próby ugodowej co do pozostałej części. Podkreślić należy, że zawezwanie do próby ugodowej po ostatniej nowelizacji ustawy o kosztach sądowych z dnia 21 sierpnia 2019 roku. stało się instytucją kosztowną, albowiem jest to 1 % roszczenia, (przed nowelizacją była to kwota stała w wysokości 300 zł – co do roszczeń powyżej 10.000 zł). Co prawda Sąd o zwrocie tych kosztów zdecyduje w procesie głównym, jednak jest to znaczne powiększenie kosztów dochodzenia roszczenia na etapie ich wyłożenia.

3. Przykłady terminów przedawnień

I.
Umowa kredytowa została zawarta 11 lutego 2007 r., data płatności rat została oznaczona na 15 dnia każdego miesiąca, począwszy od 15 marca 2007 r. Oznacza to, że przedawnienie roszczeń z tytułu pierwszej raty spłaty kredytu nastąpiło 16 marca 2017 r.
II.
Umowa kredytowa została zawarta 5 września 2009 r., data płatności rat została oznaczona na 24 dzień każdego miesiąca, począwszy od 24 grudnia 2009 r. Oznacza to, że przedawnienie pierwszej raty spłaty kredytu nastąpi 27 grudnia 2019 roku (uwzględniając art. 115 kc). W sytuacji bowiem gdy termin upływa w dniu wolnym ustawowo od pracy, koniec terminu upływa w dniu następnym. W sytuacji Świat Bożego Narodzenia, pierwszym pracującym dniem jest zawsze 27 grudnia 2019 r.
W stosunku do rat spłaty dokonywanych po nowelizacji (po 9 lipca 2018 r.) zastosowanie będzie mieć nowy termin przedawnienia czyli 6-letni

4. Klauzule abuzywne i ich wpływ na powodzenie sprawy sądowej:

W stosunku do większości instytucji kredytujących na skutek abstrakcyjnej kontroli wzorców umów kredytowych zapadły prawomocne wyroki Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w Warszawie uznające za niedozwolone waloryzacyjne zapisy umów odnoszące się do poziomów kursowych walut obcych. Oznacza to, że postanowienia te winny zostać usunięte z obowiązujących wzorów umów zaś ich dalsze stosowanie w umowach z konsumentami jest zabronione pod groźbą kary finansowej nakładanej w trybie decyzji administracyjnej przez Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Bank Millennium:
(klauzule dotyczące umów kredytów hipotecznych zaciągniętych we frankach szwajcarskich)
I.
„Kredyt jest indeksowany do CHF/USD/EUR, po przeliczeniu wypłaconej kwoty zgodnie z kursem kupna CHF/USD/EUR według Tabeli Kursów Walut Obcych obowiązującej w Banku Millennium 
w dniu uruchomienia kredytu lub transzy”.
II.
„W przypadku kredytu indeksowanego kursem waluty obcej kwota raty spłaty obliczona jest według kursu sprzedaży dewiz, obowiązującego w Banku na podstawie obowiązującej w Banku Tabeli Kursów Walut Obcych z dnia spłaty.”
III.
„Bank zastrzega sobie prawo do zmiany Regulaminu, w szczególności w przypadku wprowadzania nowych przepisów prawnych lub ich zmiany oraz dostosowania do koniecznych zmian wprowadzonych w obowiązującym w Banku systemie informatycznym”.
IV.
„Bank zastrzega sobie prawo do zmiany cennika w okresie obowiązywania umowy kredytu, jeżeli wystąpi przynajmniej jedna z poniższych przyczyn: zmiana parametrów rynkowych, środowiska konkurencji, przepisów prawa, w szczególności przepisów podatkowych i rachunkowych, stosowanych w sektorze bankowym, zmiana poziomu inflacji bądź innych warunków makroekonomicznych, zmiana zakresu lub formy świadczonych usług.”

V.
„W przypadku, gdy w okresie obowiązywania umowy kredytu zwiększeniu ulegnie stosunek aktualnej wysokości salda zadłużenia kredytu wyrażonego w PLN do aktualnej wartości ustanowionych prawnie zabezpieczeń i/lub nastąpi zmiana wartości ustanowionych prawnie zabezpieczeń i/lub zagrożenie terminowej spłaty kredytu, i/lub pogorszenie się sytuacji finansowej Kredytobiorcy, Bank może zażądać ustanowienia dodatkowego prawnego zabezpieczenia kredytu i/lub zlecić zbadanie stanu prawnego i technicznego oraz określenia wartości rynkowej nieruchomości stanowiącej przedmiot zabezpieczenia na koszt Kredytobiorcy”.
VI. „Ostatni miesiąc ochrony ubezpieczeniowej, za który pobierana jest opłata z tytułu ubezpieczenia przypada w miesiącu, w którym do Banku wpłynie dostarczony przez Kredytobiorcę odpis z księgi wieczystej nieruchomości, o której mowa w § 2 ust. 5, z prawomocnym wpisem hipoteki/hipotek na rzecz Banku”.

Uzasadnienie odnośnie klauzul z pkt. I i II

Postanowienie wskazane w pkt I przewiduje, że po wypłaceniu kredytu kredytobiorcy, jego kwota przeliczana jest na walutę obcą według kursu z Tabeli Kursów Walut Obcych obowiązującej w banku w dniu uruchomienia kredytu lub transzy. Od tego momentu saldo kredytu wyrażone jest w walucie, w stosunku do której kredyt jest indeksowany (lub denominowany – w zależności od przyjętej terminologii). Natomiast, zgodnie z postanowieniem wskazanym w pkt II kwota spłaty obliczana jest według kursu sprzedaży, zgodnie z analogiczną zasadą – tj. według obowiązującej w banku Tabeli Kursów Walut Obcych z dnia spłaty.
W ocenie UOKiK, zamieszczanie przez bank we wzorcu umownym przedmiotowych postanowień jest sprzeczne z dobrymi obyczajami oraz rażąco narusza interes konsumenta ze względu na okoliczność, że w obu przypadkach wzorzec umowny nie precyzuje sposobu ustalania kursu wymiany walut wskazanego w tabeli kursów banku. Oznacza to, że bank, w świetle ukształtowania wzorca umowy uprawniony jest do wyboru dowolnych kryteriów ustalania wspomnianych kursów, niekoniecznie związanych z aktualnym kursem ukształtowanym przez rynek walutowy, czy kursem średnim publikowanym przez Narodowy Bank Polski. Wskazana konstrukcja daje bankowi możliwość uzyskania korzyści finansowych stanowiących dla kredytobiorcy dodatkowe koszty kredytu, a których oszacowanie jest niemożliwe ze względu na brak oparcia zasad ustalania kursów wymiany o obiektywne i przejrzyste kryteria. Należy bowiem zaznaczyć, iż wysokość rynkowych kursów wymiany tylko częściowo – wobec takiego ukształtowania wzorca – wpływa na ostateczny koszt poniesiony przez konsumenta. Kursy wykorzystywane przez bank na potrzeby rozliczeń związanych z kredytem nie są bowiem kursami średnimi, lecz kursami kupna i sprzedaży, a więc takimi które z zasady zawierają wynagrodzenie – marżę banku za dokonanie transakcji – kupna bądź sprzedaży. O ile średni rynkowy kurs wymiany jest wskaźnikiem obiektywnym i niezależnym od woli banku, to wysokość doliczanej marży kupna lub sprzedaży jest zależna tylko i wyłącznie od woli banku. Dobre obyczaje nakazują, aby ponoszone przez konsumenta koszty związane z zawarciem umowy, o ile nie wynikają z czynników obiektywnych – były możliwe do przewidzenia. Wyrazem wynikających z dobrych obyczajów zasad związanych z rozliczaniem kredytów hipotecznych indeksowanych w walutach obcych jest wydana przez Komisję Nadzoru Finansowego Rekomendacja S II dotycząca dobrych praktyk w zakresie ekspozycji kredytowych zabezpieczonych hipotecznie. Powoływany dokument w pkt 5.2.2. c) zaleca aby w każdej umowie, która dotyczy walutowych ekspozycji kredytowych znalazły się co najmniej postanowienia dotyczące sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego, w szczególności, wyliczana jest wartość rat kapitałowo-odsetkowych. Kwestionowane postanowienia, jak już wcześniej wspomniano odwołują się jedynie do tabeli kursowej obowiązującej w banku, a ponadto – dodatkowo -jako termin ustalenia kursu przewiduje dzień uruchomienia kredytu bądź jego transzy lub dzień spłaty, co nawet przy precyzyjnym wskazaniu marży banku (lecz bez wskazania czy i w jaki sposób bank samodzielnie oblicza kurs rynkowy, czy posługuje się kursem średnim Narodowego Banku Polskiego – który stosownie do Uchwały Nr 51/2002 Zarządu Narodowego Banku Polskiego z dnia 23 września 2002 r. w sprawie wyliczania i ogłaszania bieżących kursów walutowych, Dz. Urz. NBP z dnia 26 września 2002 r. ze zm. – ogłaszany jest raz dziennie według stanu na godzinę 11:00) dawałoby możliwość wyboru takiej pory dnia, kiedy rynkowy kurs waluty jest najbardziej korzystny z punktu widzenia banku. Formuła opisanego postanowienia umożliwia więc bankowi jednostronne kształtowanie sytuacji konsumenta, zakłócając tym samym – wbrew dobrym obyczajom – równowagę kontraktową stron umowy. Na uwagę zasługuje również okoliczność, że brak określenia w umowie sposobu ustalania kursów walutowych na potrzeby przeliczania salda zadłużenia na walutę obcą oraz przeliczania na złote kwoty wymaganej do spłat kredytu w rażący sposób narusza interes konsumenta. Konsument zawierając umowę kredytu indeksowanego w stosunku do waluty obcej liczy się z ryzykiem wynikającym ze zmienności kursów walutowych i wybierając taki rodzaj umowy ryzyko takie akceptuje. Ryzyko takie nie ma jednakże bezpośredniego wpływu na ryzyko związane z możliwością całkowicie dowolnego kształtowania kursu wymiany przez kredytodawcę. Każdorazowo bank dysponuje bowiem możliwością ustalenia kursu sprzedaży znacznie przewyższającego rynkowy kurs wymiany, co naraża konsumenta na nieprzewidywalne koszty – niezależnie od ewentualnych kosztów związanych ze zmianą rynkowych kursów walut. Ponadto, przepis art. 385 § 2 kodeksu cywilnego wskazuje, że wzorzec umowy powinien być sformułowany jednoznacznie i w sposób zrozumiały. Kryterium takiego z pewnością nie spełnia wskazanie tabeli kursów walutowych ustalanej przez bank jako jedynego źródła informacji o wysokości kursów sprzedaży i kupna walut obcych stosowanych na potrzeby kredytu. Konsument, w świetle postanowień wzorca, nie dysponuje możliwością dokonania weryfikacji zasadności ponoszenia kosztów wynikających z ustalanych przez bank kursów walutowych w oparciu o jakiekolwiek obiektywne kryteria. Na uwagę zasługuje pogląd Sądu Najwyższego wyrażony w wyroku z dnia 5 kwietnia 2002 r. (II CKN 933/99), zgodnie z którym „kontrahent banku, jakkolwiek musi się liczyć z tym, że oprocentowanie kredytu może ulec zmianie, to jednak nie może on być pozbawiony możliwości kontrolowania zasadności tych zmian”. Wyrażony przez Sąd Najwyższy pogląd można odnieść nie tylko do zasad ustalania oprocentowania, lecz również do zasad ustalania kursów walutowych na potrzeby kredytów denominowanych w walutach obcych. Analogiczny jest bowiem mechanizm ich precyzyjnego określania. W przypadku oprocentowania, powszechnie stosowaną obecnie metodą (którą można wskazać jako przykład pożądanego, z punktu widzenia przepisów o niedozwolonych postanowieniach wzorców umowy uregulowania w przedmiocie sposobów ustalania kursów) jest określenie oprocentowania jako sumy obiektywnych rynkowych wskaźników (których wysokość jest niezależna od woli banku) – przykładowo w przypadku kredytów denominowanych w walucie CHF jest to wskaźnik LIBOR oraz marży banku, której wysokość jest w umowie precyzyjnie wskazana i nie może ulec zmianie. Analogicznie – precyzyjnym określeniem zasad ustalania kursów mogłoby być wskazanie, przykładowo kursu sprzedaży stosowanego na potrzeby spłaty kredytu, jako kursu średniego ogłaszanego przez Narodowy Bank Polski i powiększonego o precyzyjnie wskazaną marżę banku. Dodatkowo, wskazać należy, iż brak precyzyjnego określenia zasad ustalania kursów walutowych na potrzeby kredytu w każdym przypadku ocenić należy jako rażąco naruszający interesy konsumentów oraz sprzeczny z dobrymi obyczajami. Jednak w przypadku umów kredytu hipotecznego, możliwość dowolnego kształtowania wysokości kursów walutowych, wykorzystywanych do przeliczania wysokości salda zadłużenia na CHF oraz wysokości rat na PLN ocenić należy szczególnie negatywnie, biorąc pod uwagę charakter umów kredytu hipotecznego. Cechują się one bowiem długim okresem pozostawania w stosunku umownym, jak również ograniczoną możliwością wcześniejszej spłaty kredytu sfinansowanej kredytem konsolidacyjnym w innym banku – która to wynikać może przykładowo ze zmian sytuacji ekonomicznej (nieuniknionej w tak długim okresie kredytowania i mogącej skutkować zwiększeniem wymagań dotyczących zdolności kredytowej) lub nieopłacalności takiej operacji z racji pobierania opłat za wcześniejszą spłatę kredytu. Wobec powyższego należy uznać, że opisane wcześniej zakłócenie równowagi stron umowy w sposób rażący narusza ekonomiczny interes konsumenta, w szczególnym przypadku kredytobiorcy związanego umową kredytu hipotecznego.
Źródło UOKIK

Podobne klauzule niedozwolone znalazły się w umowach innych banków i zostały również zakwestionowane przez Prezesa UOKIK

BRE Bank
„Raty kapitałowo-odsetkowe oraz raty odsetkowe spłacane są w złotych po uprzednim ich przeliczeniu według kursu sprzedaży CHF z tabeli kursowej BRE Banku SA obowiązującego na dzień spłaty z godziny 14:50″.
GE Money Bank
„Kredytobiorca zobowiązuje się dokonywać spłaty kredytu, w wysokościach i terminach podanych w Załączniku nr 1 do Umowy – kalendarzu spłat na rachunek Banku nr: …. (decyduje data wpływu na rachunek Banku), które będą zaliczane w następującej kolejności: należne opłaty i prowizje, odsetki umowne, kapitał kredytu i odsetki karne. Kwoty wskazane w kalendarzu spłat podane są w walucie kredytu. Spłaty dokonywane będą przez Kredytobiorcę w złotych, po uprzednim przeliczeniu spłaty według kursu GE Money Banku S.A. (kursu Banku). Kurs Banku jest to średni kurs złotego w stosunku do waluty kredytu opublikowany w danym dniu w prasie przez NBP, powiększony o zmienną marżę kursową Banku, która w dniu udzielenia kredytu wynosi 0,06. Marża kursowa może ulegać zmianom i jest uzależniona od rozpiętości kursów kupna i sprzedaży waluty kredytu na rynku walutowym.”
DnB Nord
„Do określenia własnego kursu kupna i sprzedaży waluty w Tabeli Bank stosuje odchylenie od średniego kursu danej 
waluty, określonej przez Narodowy Bank Polski. Różnica pomiędzy kursem kupna waluty a kursem sprzedaży waluty wynosi maksymalnie 10 proc. od wartości obu kursów waluty. Różnica 
ta stanowi spread walutowy”.
W przypadku wytoczenia powództwa przeciwko bankowi, wobec którego zapadł prawomocny wyrok Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, w indywidualnych sporach pomiędzy tym przedsiębiorcą a konsumentami, którzy zawarli umowy w oparciu o ten sam wzorzec umowny, sąd związany jest oceną prawną zawartą w wyroku Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Oznacza to, że sąd rozpoznając każdą indywidualną sprawę jest związany takim rozstrzygnięciem, o ile kwestionowane zapisy pozostają tożsame z treścią wpisanych do rejestru klauzul abuzywnych w stosunku do postępowania, w którym przeprowadzono kontrolę abstrakcyjną (badanie wzorca).

5. Sprawa Justyny i Kamila małżeństwa Dziubak przeciwko Raiffesisen Bank przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Strasbourgu i jej wpływ na orzecznictwo krajowe.

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał orzeczenie za sygnaturą C-260/18 w sprawie J i K małżeństwa Dziubak vs. Raiffeisen Polska w przedmiocie pytań prejudycjalnego, pytań prejudycjalnych z którym wystąpił Sąd Okręgowy w Warszawie.
Sąd Okręgowy w Warszawie w ramach instytucji pytania prejudycjalnego, wyraził sformułowane niżej wątpliwości:
• Czy jeśli skutkiem uznania określonych postanowień umownych, określających sposób spełnienia świadczenia przez strony (jego wysokość), za nieuczciwe warunki umowne w rozumieniu dyrektywy 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich miałby być niekorzystny dla konsumenta upadek całej umowy, możliwe staje się wypełnienie luk w umowie nie w oparciu o przepis dyspozytywny stanowiący jednoznaczne zastąpienie nieuczciwego warunku, ale 
w oparciu o przepisy prawa krajowego, które przewidują uzupełnienie skutków czynności prawnej wyrażonych w jej treści również przez skutki wynikające z zasad słuszności (zasad współżycia społecznego) lub ustalonych zwyczajów?

• Czy ewentualna ocena skutków upadku całej umowy dla konsumenta powinna następować przy uwzględnieniu okoliczności istniejących w chwili jej zawarcia, czy też w chwili zaistnienia sporu pomiędzy stronami odnośnie skuteczności danej klauzuli (powołania się przez konsumenta na jej abuzywność) i jakie ma znaczenie stanowisko wyrażane w toku takiego sporu przez konsumenta?

• Czy możliwe jest utrzymanie w mocy postanowień stanowiących w myśl norm dyrektywy 93/14/EWG nieuczciwe warunki umowne jeśli przyjęcie takiego rozwiązania byłoby w chwili rozstrzygania sporu obiektywnie korzystne dla konsumenta?

• Czy uznanie za nieuczciwe postanowień umownych określających wysokość i sposób spełnienia świadczenia przez strony może prowadzić do sytuacji, w której ustalony na podstawie treści umowy z pominięciem skutków nieuczciwych warunków kształt stosunku prawnego odbiegać będzie od objętego zamiarem stron w zakresie obejmujących główne świadczenie stron, w szczególności – czy uznanie za nieuczciwe postanowienia umownego oznacza, że możliwe jest dalsze stosowanie innych, nieobjętych zarzutem abuzywności postanowień umownych, określających główne świadczenie konsumenta, których uzgodniony przez strony kształt (wprowadzenie ich do umowy) był nierozerwalnie związany z zakwestionowanym przez konsumenta postanowieniem.

Istotą pytań Sądu Okręgowego w Warszawie było zatem ustalenie:

1. 
Czy po usunięciu niedozwolonych postanowień w umowie można je zastąpić przepisami polskiego prawa o charakterze ogólnym tj. zasadami współżycia społecznego, zasadami słuszności oraz uczciwym obyczajem kupieckim.
2. 
Czy ocena skutków stwierdzenia nieważności umowy dla konsumenta powinna następować w terminie jej zawarcia czy w czasie zaistnienia sporu oraz czy brana jest pod uwagę wola kredytobiorcy w tym zakresie?
3. 
Czy możliwym jest utrzymanie w mocy umowy z nieuczciwymi postanowieniami jeśli w chwili zaistnienia sporu byłoby to obiektywnie korzystne dla konsumenta?
4. 
Czy umowa pozbawiona nieuczciwych warunków pozostaje wiążąca dla stron odnośnie pozostałych warunków, jeśli wyeliminowane nieuczciwe warunki były powiązane z głównym przedmiotem umowy.

Ad. 1.
TSUE w zakresie pytania pierwszego zawyrokował, że:
„art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, w przypadku gdy strony umowy wyrażą na to zgodę”.

Ad. 2.
W zakresie pytania drugiego TSUE udzielił odpowiedzi, że:
„art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że z jednej strony skutki dla sytuacji konsumenta wynikające z unieważnienia umowy w całości, takie jak te, o których mowa w wyroku z dnia 30 kwietnia 2014 r., Kásler i Káslerné Rábai (C 26/13, EU:C:2014:282), należy oceniać w świetle okoliczności istniejących lub możliwych do przewidzenia w chwili zaistnienia sporu, a z drugiej strony, 
do celów tej oceny decydująca jest wola wyrażona przez konsumenta w tym względzie”.
TSUE w motywach pisemnych swego wyroku podniósł również, że „art. 6 ust. 1 nie stoi na przeszkodzie temu, by sąd krajowy miał możliwość zastąpienia nieuczciwego postanowienia umownego przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym albo przepisem mającym zastosowanie, gdy strony danej umowy wyrażą na to zgodę, przy czym możliwość ta jest ograniczona do przypadków, w których usunięcie nieuczciwego postanowienia umownego zobowiązywałoby sąd do unieważnienia umowy jako całości, narażając tym samym konsumenta na szczególnie szkodliwe skutki, tak że ten ostatni zostałby tym ukarany.”
Ochrona konsumenta może bowiem zostać zapewniona jedynie wtedy, gdy uwzględnione zostaną jego rzeczywiste i tym samym bieżące interesy, a nie interesy, jakie miał w okolicznościach istniejących w chwili zawarcia danej umowy. Po drugie, jeśli chodzi o znaczenie, jakie należy przypisać woli wyrażonej w tym względzie przez konsumenta, należy przypomnieć, że Trybunał uściślił, w odniesieniu do obowiązku sądu krajowego w zakresie pominięcia, w razie potrzeby z urzędu, nieuczciwych postanowień umownych zgodnie z art. 6 
ust. 1 dyrektywy 93/13, że sąd ten nie ma obowiązku odstąpienia od stosowania danego warunku, jeżeli konsument, po powiadomieniu go przez rzeczony sąd ma zamiar nie podnosić jego nieuczciwego i niewiążącego charakteru, wyrażając w ten sposób dobrowolną i świadomą zgodę na dany warunek. Tak więc dyrektywa 93/13 nie zmierza tak daleko, że ustanawia obowiązkowy system ochrony przed stosowaniem nieuczciwych warunków umowy przez przedsiębiorców, który wprowadziła na korzyść konsumentów. W konsekwencji w wypadku gdy konsument woli nie powoływać się na ten system ochrony, nie jest on stosowany. Analogicznie w zakresie, w jakim wspomniany system ochrony przed nieuczciwymi warunkami nie ma zastosowania, jeżeli konsument się sprzeciwia, musi on 
a fortiori mieć prawo do sprzeciwienia się objęciu ochroną, 
w ramach tego samego systemu, przed szkodliwymi skutkami spowodowanymi unieważnieniem umowy jako całości, jeżeli nie chce powoływać się na tę ochronę. (…) Zważywszy, że taka możliwość zastąpienia nieuczciwego postanowienia służy zapewnieniu realizacji ochrony konsumenta poprzez zabezpieczenie jego interesów przed wszelkimi szkodliwymi konsekwencjami, które mogą wynikać z unieważnienia danej umowy w całości, należy zauważyć, iż konsekwencje te należy koniecznie ocenić w świetle okoliczności istniejących lub możliwych do przewidzenia w chwili zaistnienia sporu”.

Ad. 3.
TSUE udzielając odpowiedzi na trzecie pytanie wskazał, że:
„art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie utrzymywaniu w umowie nieuczciwych warunków, jeżeli ich usunięcie prowadziłoby 
do unieważnienia tej umowy, a sąd stoi na stanowisku, że takie unieważnienie wywołałoby niekorzystne skutki dla konsumenta, gdyby ten nie wyraził zgody na takie utrzymanie w mocy.” TSUE wskazał, że jeżeli „sąd krajowy stwierdzi nieuczciwy charakter warunku umownego, to jest on zobowiązany do odstąpienia od stosowania go, a wyjątek od tego zobowiązania jest przewidziany tylko wtedy, gdy konsument, po otrzymaniu informacji od tego sądu, nie zamierza powoływać się na nieuczciwy i niewiążący charakter warunku, wyrażając w ten sposób dobrowolną i świadomą zgodę na przedmiotowy warunek”.

Ad. 4.
TSUE odpowiadając na pytanie czwarte wskazał, że „art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, iż nie stoi on na przeszkodzie temu, aby sąd krajowy, po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru niektórych warunków umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i oprocentowanego według stopy procentowej bezpośrednio powiązanej ze stopą międzybankową danej waluty, przyjął, zgodnie z prawem krajowym, że ta umowa nie może nadal obowiązywać bez takich warunków z tego powodu, że ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy”. Dalej TSUE stwierdził, że „art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 stanowi, że nieuczciwe postanowienia w umowie zawartej przez przedsiębiorcę z konsumentem nie są wiążące dla konsumentów, na warunkach określonych w prawie krajowym państw członkowskich, oraz że umowa pozostaje wiążąca dla stron na tych samych warunkach, jeżeli może dalej obowiązywać bez nieuczciwych postanowień. (…) art. 6 ust. 1 drugi człon zdania dyrektywy 93/13 sam w sobie nie określa kryteriów dotyczących możliwości dalszego obowiązywania umowy bez nieuczciwych warunków, lecz pozostawia ich ustalenie zgodnie z prawem Unii krajowemu porządkowi prawnemu, co zasadniczo zauważył również rzecznik generalny w pkt 54 swojej opinii. Zatem w świetle kryteriów przewidzianych w prawie krajowym, w konkretnej sytuacji należy zbadać możliwość utrzymania w mocy umowy, której klauzule zostały unieważnione”. Dalej TSUE podaję, że „jeżeli sąd krajowy uzna, że zgodnie z odpowiednimi przepisami obowiązującego go prawa utrzymanie w mocy umowy bez zawartych w niej nieuczciwych warunków nie jest możliwe, art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 zasadniczo nie stoi na przeszkodzie jej unieważnieniu. Jest tak zwłaszcza wówczas – jak w okolicznościach w postępowaniu głównym – gdy z informacji dostarczonych przez sąd odsyłający, opisanych 
w pkt 35 i 36 niniejszego wyroku wydaje się wynikać, 
że unieważnienie klauzul zakwestionowanych przez kredytobiorców doprowadziłoby nie tylko do zniesienia mechanizmu indeksacji oraz różnic kursów walutowych, ale również – pośrednio – do zaniknięcia ryzyka kursowego, które jest bezpośrednio związane z indeksacją przedmiotowego kredytu do waluty. Tymczasem Trybunał orzekł już, że klauzule dotyczące ryzyka wymiany określają główny przedmiot umowy kredytu, takiej jak ta w postępowaniu głównym, w związku 
z czym obiektywna możliwość utrzymania obowiązywania przedmiotowej umowy kredytu wydaje się w tych okolicznościach niepewna”.
Podsumowując stwierdzić należy, że w wyroku TSUE potwierdził, że sąd polski zobowiązany jest usunąć nieuczciwe postanowienia z umowy oraz to, że prawo Unii nie przeciwstawia się uznaniu umowy kredytu za nieważną, jeśli w świetle prawa krajowego, po usunięciu nieuczciwych postanowień nie mogłaby dalej istnieć. W przeciwnym wypadku umowa wiąże dalej, ale bez nieuczciwych postanowień. TSUE jednoznacznie wskazał, że umowy po eliminacji nieuczciwych warunków nie podlegają uzupełnieniom w oparciu o przepisy odwołujące się do zasad współżycia społecznego czy utrwalonych zwyczajów. Sąd krajowy stwierdzając nieuczciwy charakter postanowień walutowych może pozostawić umowę z wyłączeniem obowiązywania abuzywnych postanowień, zatem pozostaje umowa w złotych w oparciu o libor lub w przypadku gdy bez tych postanowień nie można jej wykonać, wtedy stwierdzić jej nieważność z uwzględnieniem interesu konsumenta, przy czym interes ten ocenia się na chwilę wdania się w spór. TSUE wskazał, że jeżeli po usunięciu nieuczciwych warunków charakter i główny przedmiot tych umów może ulec zmianie w zakresie, w jakim nie podlegałyby one już indeksacji do waluty obcej równocześnie podlegając stopie oprocentowania opartej na stopie obowiązującej w odniesieniu do tej waluty, prawo Unii nie stoi na przeszkodzie unieważnieniu tych umów. Jednakże TSUE wskazuje, że ustalenie możliwości dalszego istnienia umowy kredytu po wyłączeniu abuzywnych klauzul walutowych zgodnie z prawem Unii pozostawia krajowemu porządkowi prawnemu.

6. Jakie znaczenie ma najnowszy wyrok TSUE w sprawie C-260/18 z 3 października 2019 r.?
Wyrok TSUE wydany w sprawie C-260/18 niewątpliwie będzie miał istotny wpływ na sprawy osób, które zaciągnęły zobowiązania kredytowe dochodzących swoich praw w sądach. TSUE w przedstawionym wyroku potwierdził swoją dotychczasową linię orzecznictwa, zgodnie z którą, 
jeśli sąd krajowy stwierdzi, że w umowie znajdują się nieuczciwe postanowienia, zobowiązany jest wyeliminować je z umowy, bez możliwości zmodyfikowania ich treści lub zastąpienia innymi postanowieniami. Tym samym TSUE wyklucza możliwość zastępowania nieuczciwych postanowień indeksacyjnych postanowieniami odwołującymi się np. do średniego kursu walut w NBP. TSUE stwierdził również, że prawo europejskie nie przeciwstawia się uznaniu umowy kredytu za nieważną, gdyby na skutek usunięcia z niej nieuczciwych postanowień jej dalsze obowiązywanie było w świetle prawa krajowego niemożliwe. W przeciwnym wypadku umowa powinna wiązać dalej, jednak bez abuzywnych postanowień.
Wyrok TSUE z pewnością przyczyni się do wzmocnienia orzecznictwa na korzyść frankowiczów, a także wyrok ten spowoduje, że polskie sądy będą dysponowały pewną podstawą do orzekania o najdalej idącej sankcji tj. do stwierdzania nieważności umów.
TSUE stwierdził, że prawo europejskie 
nie przeciwstawia się uznaniu umowy kredytu za nieważną, gdyby na skutek usunięcia z niej nieuczciwych postanowień jej dalsze obowiązywanie było w świetle prawa krajowego niemożliwe

7. Ubezpieczenia niskiego wkładu

Jakie inne postanowienia można kwestionować w umowach kredytowych?
W umowach kredytowych oprócz niedozwolonych klauzul walutowych występują także m.in. postanowienia tzw. ubezpieczenia niskiego wkładu własnego. Również te postanowienia obarczone są szeregiem wad prawnych, których stwierdzenie pozwala na uznanie ich za niedozwolone postanowienie umowne, a w konsekwencji wyeliminowanie z treści umowy. Postanowienia te zawierane były w umowach kredytowych, gdzie kredytobiorcy decydując się na zakup mieszkania czy budowę domu nie dysponowali lub z innych przyczyn nie chcieli wnosić wymaganego wkładu własnego, który określany był przynajmniej na poziomie 20 proc. liczonym od wartości kredytu.
O ile samo ubezpieczenie niskiego wkładu jest prawnie dopuszczalne, o tyle przerzucanie kosztów tego ubezpieczenia na kredytobiorców stanowi nieuczciwą praktykę na co dawno wskazywano m.in. w publikacjach wyspecjalizowanych instytucji państwowych jak Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Urząd ten w raporcie z kontroli wzorców umownych kredytów hipotecznych z maja 2008 r. wskazał, że: „w ocenie Urzędu nie ma żadnych podstaw, aby kredytobiorca ponosił koszty umów ubezpieczenia zawieranych przez bank, który działa na swoją rzecz, w sytuacji gdy kredytobiorca nie jest stroną tej umowy ani też uposażonym.”
Podobne stanowisko zawierał również Rzecznik Finansowy. Praktyka ta była też podważana w Rekomendacji U wydanej przez Komisję Nadzoru Finansowego, która zaleciła, że „Bank powinien powstrzymać się przed bezpośrednim obciążaniem klienta kosztami składki ubezpieczeniowej z tytułu umowy ubezpieczenia, w której zakładowi ubezpieczeń przysługuje roszczenie regresowe względem klienta banku”.
Główną przyczynę stwierdzenia nieuczciwego charakteru tych postanowień stanowi brak transparentności klauzul, a także rażąca dysproporcja w rozkładzie praw i obowiązków stron wynikających z umowy, na niekorzyść konsumenta. 
W szczególności rażącym jest brak wyłączenia regresu ubezpieczeniowego wobec kredytobiorcy opłacającego ubezpieczenie banku, jak również przedstawienie jego zasad i jasnych kryteriów kiedy i na jaki okres ubezpieczenie zostanie przedłużone a także jaki będzie jego koszt. Często klauzule nie przewidują zwrotu składki za niewykorzystany okres ubezpieczenia.
Klauzule ubezpieczenia niskiego wkładu stosowały
w umowach kredytowych m.in.:
Bank Millennium
„Dodatkowe zabezpieczenie kredytu do czasu, gdy saldo zadłużenia 
z tytułu udzielonego kredytu stanie się równe lub niższe niż (…) PLN, stanowi ubezpieczenie kredytów hipotecznych z niskim udziałem własnym Kredytobiorcy na podstawie umowy zawartej przez Bank Millennium S.A. z TUiR CIGNA STU S.A.”.
„Kredytobiorca jest zobowiązany do zwrotu Bankowi kosztów ubezpieczenia w wysokości (…) zł, za pierwszy 36-miesięczny okres trwania ochrony ubezpieczeniowej.”
„Jeżeli w ciągu okresu 36 miesięcy ochrony ubezpieczeniowej saldo zadłużenia z tytułu udzielonego kredytu nie stanie się równe lub niższe niż (…) PLN, Kredytobiorca jest zobowiązany do zwrotu kosztów ubezpieczenia za kolejny 36-o miesięczny okres udzielonej Bankowi przez TUiR CIGNA STU S.A. ochrony ubezpieczeniowej, o czym Kredytobiorca zostanie poinformowany przez Bank pisemnie.”
W stosunku do BRE Banku jak i Lucas Banku klauzule ubezpieczenia niskiego wkładu zostały wpisane do rejestru klauzul niedozwolonych
„Jeśli z upływem pełnych 36 miesięcy okresu ubezpieczenia nie nastąpi całkowita spłata zadłużenia objętego ubezpieczeniem ani inne zdarzenie kończące okres ubezpieczenia, ubezpieczenie podlega automatycznej kontynuacji, przy czym łączny okres ubezpieczenia 
nie może przekroczyć 180 miesięcy, licząc od miesiąca, 
w którym nastąpiła wypłata kredytu. Kredytobiorca upoważnia mBank do pobrania środków tytułem zwrotu kosztów ubezpieczenia w wysokości 3,50 proc. różnicy pomiędzy wymaganym wkładem własnym kredytobiorcy, a wkładem wniesionym faktycznie, tj. (…) oraz zwrotu kosztów z tytułu kontynuacji przedmiotowego ubezpieczenia z rachunku wskazanego w § 6 bez odrębnej dyspozycji”.
Credite Agricole (d. Lukas Bank )
„Kredytobiorca zobowiązuje się do ustanowienia następujących zabezpieczeń kredytu/zabezpieczenia docelowe: Przystąpienie do Generalnej Umowy Ubezpieczenia niskiego wkładu kredytów mieszkaniowych w TU Europa S.A. Okres ubezpieczenia wynosi »36/60« miesięcy. Składka ubezpieczeniowa w kwocie »kwota« zł płatna jest z góry za cały okres ubezpieczenia i nie podlega zwrotowi”.

8. Podsumowanie i pytania
– 
Co jest korzystniejsze: tzw. „odfrankowienie” czy stwierdzenie nieważności umowy kredytu?
Oba rozwiązania są korzystne dla konsumenta. Zarówno stwierdzenie nieważności umowy, jak i jej „odfrankowienie”, czyli wyłączenie z umowy nieuczciwych klauzul walutowych 
z pozostawieniem jej pozostałych postanowień bez zmian, powodują znaczące obniżenie zadłużenia kredytobiorcy. 
W przypadku stwierdzenia nieważności umowy należy liczyć się z koniecznością zwrotu wypłaconej kwoty kredytu, przy czym nie jest to automatyczne, bo niezbędny jest prawomocny wyrok sądu. Oczywiście możliwe jest dokonanie wzajemnej potrącenie roszczeń. W takim przypadku kredytobiorca zobowiązany będzie do zwrotu kwoty stanowiącej różnicę między kwotą wypłaconą przez bank, a sumą dokonanych na rzecz banku płatności tytułem spłaty kredytu. W niektórych przypadkach może się okazać, że kredytobiorca nie będzie musiał nic zwracać bankowi, jeśli dotychczas spłacił więcej aniżeli kwota wypłaconego kredytu.
Z kolei w przypadku „odfrankowienia” kredytobiorca może domagać się zwrotu dotychczas nadpłaconych rat, 
pozostałe zaś do spłaty zadłużenie zostanie ustalone bez jakiegokolwiek powiązania z kursem waluty obcej przy zachowaniu oprocentowania stawką LIBOR.
– 
Czy powództwo przeciwko bankowi może być podstawą do wypowiedzenia umowy kredytu?
Nie, wytoczenie powództwa przeciwko bankowi nie może stanowić podstawy do wypowiedzenia umowy kredytu. W umowie kredytu w sposób enumeratywny wskazane są przypadki mogące stanowić podstawę wypowiedzenia umowy. W szczególności wypowiedzenie umowy kredytu uzasadnia brak spłaty kredytu.
– 
Czy umowy kredytowe mogą kwestionować kredytobiorcy, których kredyt był powiązany innym kursem niż franka szwajcarskiego?
Tak, umowy kredytowe mogą kwestionować także kredytobiorcy, których kredyt był powiązany z innym kursem niż franka szwajcarskiego, przykładowo kursem euro, dolara czy jena.
Jaka jest różnica między kredytem indeksowanym a denominowanym?
Kredyt indeksowany jest kredytem, którego wartość została wyrażona w złotych. Wysokość kredytu w złotych jest znana kredytobiorcy w chwili zawierania umowy. Kredyt wypłacany jest w złotych, a z chwilą jego wypłaty przez bank, saldo zadłużenia kredytobiorcy zostaje przeliczone na CHF (franki szwajcarskie) wedle kursu kupna CHF wyznaczanego przez bank w dniu wypłaty kredytu lub jego transzy.
Dodatkowo indeksacji poddawane są również raty spłaty kredytu. Mechanizm indeksacji rat kredytowych polega na tym, że w dniu wymagalności raty kredytowej bank przelicza ratę kredytu księgowaną w CHF na złote po kursie sprzedaży CHF wyznaczanym w wewnętrznej tabeli banku.
Z kolei kredyt denominowany jest kredytem, którego wysokość została wyrażona w walucie obcej, natomiast kredytobiorcy wypłacana jest jego równowartość w złotych. Przeliczenie równowartości kredytu wyrażonego w walucie obcej na złote odbywa się po kursie kupna wyznaczanym przez bank. Taki mechanizm oznacza, że kredytobiorca w chwili zawierania umowy nie wie, ile dokładnie otrzyma środków w złotych. Z uwagi na wahania kursowe pomiędzy dniem zawarcia umowy a dniem uruchomienia kredytu kredytobiorca może otrzymać kwotę w złotych niższą lub wyższą niż tę, o którą wnioskował.
Podobnie jak w przypadku kredytu indeksowanego, waloryzacji poddawane są również raty spłaty kredytu. W dniu wymagalności raty kredytowej bank przelicza ratę kredytu księgowaną w CHF na złote po kursie sprzedaży 
CHF wyznaczanym w wewnętrznej tabeli banku.
Na czym polega wadliwość klauzul walutowych?
Zapisy umów kredytowych, z których wynika, że przeliczenia samej kwoty kredytu oraz rat kredytu z waluty obcej na 
złote mają następować według wewnętrznej tabeli kursowej banku mają charakter abuzywny, mówiąc prościej, niedozwolony.
Banki do ustalania kwoty w złotych – podlegającej wypłacie kredytobiorcy w przypadku kredytu denominowanego lub księgowania salda zadłużenia 
przy kredycie indeksowanym oraz ustalania 
wysokości rat kredytowych – zarówno w przypadku kredytu indeksowanego, jak i denominowanego, 
korzystają z tworzonych przez siebie tabel 
kursowych.
Uprawnienie do jednostronnego i niczym nieograniczonego wyznaczania kursu waluty, do której kredyt jest indeksowany/denominowany stwarza bankowi równocześnie możliwość do jednostronnego i dowolnego sterowania wysokością zobowiązania kredytobiorcy 
– zarówno kwotą udzielonego kredytu, jak też wysokością samych rat kredytowych.
Przykładowe klauzule niedozwolone zawarte w umowach kredytowych
Kredyt Bank
„Kwota kredytu denominowanego (waloryzowanego) w CHF lub transzy kredytu zostanie określona według kursu kupna dewiz dla wyżej wymienionej waluty zgodnie z „Tabelą kursów” obowiązującą 
w Banku w dniu wykorzystania kredytu lub transzy kredytu”.
„Kredyt wykorzystywany jest w złotych, przy jednoczesnym przeliczeniu kwoty kredytu według kursu kupna dewiz dla CHF zgodnie z »Tabelą kursów« obowiązującą w Banku w dniu wykorzystania kredytu”.
„Wysokość rat kapitałowo-odsetkowych określona jest w CHF. Spłata rat kapitałowo-odsetkowych dokonywana jest w złotych po uprzednim przeliczeniu rat kapitałowo-odsetkowych według kursu sprzedaży dewiz dla CHF zgodnie z »Tabelą kursów« obowiązującą w Banku w dniu spłaty. Wysokość rat kapitałowo-odsetkowych zależy od wysokości kursu sprzedaży dewiz dla CHF obowiązującego w Banku w dniu spłaty, a tym samym zmiana wysokości w/w kursu waluty ma wpływ na ostateczną wysokość spłaconego przez Kredytobiorcę kredytu”.
Millennium
„Kredyt jest indeksowany do CHF/USD/EUR, po przeliczeniu wypłaconej kwoty zgodnie z kursem kupna CHF/USD/EUR 
według Tabeli Kursów Walut Obcych obowiązującej 
w Banku Millennium w dniu uruchomienia kredytu 
lub transzy”.

mBank
„Kwota Kredytu wyrażona w CHF walucie jest określona 
na podstawie kursu kupna waluty CHF z tabeli kursowej
BRE Banku S.A. z dnia i godziny uruchomienia Kredytu”.
„Raty kapitałowo-odsetkowe spłacane są w złotych po 
uprzednim ich przeliczeniu według kursu sprzedaży CHF 
z tabeli kursowej BRE Banku SA, obowiązującego na dzień spłaty 
z godziny 14:50″.

Raiffeisen Bank International AG
„W przypadku kredytu indeksowanego kursem waluty obcej kwota 
raty spłaty obliczona jest według kursu sprzedaży dewiz, obowiązującego w Banku na podstawie obowiązującej w Banku Tabeli Kursów Walut Obcych z dnia spłaty”.
„W przypadku kredytów indeksowanych do waluty obcej, wypłata kredytu następuje w złotych według kursu nie niższego niż kurs kupna zgodnie z Tabelą obowiązującą w momencie wypłaty środków z kredytu (…) Saldo zadłużenia z tytułu kredytu wyrażone jest w walucie obcej i obliczane jest według kursu stosowanego przy uruchomieniu kredytu”.
Getin
„W przypadku kredytów indeksowanych do waluty obcej:
1) raty kredytu podlegające spłacie wyrażone są w walucie obcej 
i w dniu wymagalności raty kredytu pobierane są z rachunku bankowego, o którym mowa w ust. 1, według kursu sprzedaży zgodnie 
z Tabelą obowiązującą w Banku na koniec dnia roboczego poprzedzającego dzień wymagalności raty spłaty kredytu”.
„W dniu wypłaty kredytu lub każdej transzy kredytu kwota wypłaconych środków będzie przeliczana na walutę, do której indeksowany jest kredyt według kursu kupna walut określonego w »Bankowej tabeli kursów walut dla kredytów dewizowych oraz indeksowanych kursem waluty obcej« – obowiązującego w dniu uruchomienia środków”.
§ 4 ust. 2: „Wysokość zobowiązania będzie ustalana jako 
równowartość wymaganej spłaty wyrażonej w walucie indeksacyjnej – po jej przeliczeniu według kursu sprzedaży walut określonego 
w »Bankowej tabeli kursów walut dla kredytów dewizowych oraz indeksowanych kursem waluty obcej« do waluty wyrażonej w umowie – obowiązującego w dniu spłaty”.
Santander Consumer Bank (d. Kredyt Bank, BZ WBK) 
„(…) nominowanego do waluty CHF, wg kursu kupna walut dla CHF obowiązującego w Banku w dniu uruchomienia całości kredytu 
lub jego poszczególnych transz – w przypadku wypłaty kredytu 
w transzach (…)”
„Kredyt wypłacany jest w złotych polskich przy jednoczesnym przeliczeniu wysokości wypłacanej kwoty (transzy) na CHF według kursu kupna walut dla CHF ustalanego przez Bank i obowiązującego 
w Banku w dniu wypłaty środków”.
„Kwota wpłaty raty w złotych przeliczana jest na CHF według kursu sprzedaży obowiązującego w NBP na dzień przed datą wpływu środków do Banku”.
8. „Odfrankowienie” umowy
W przypadku uznania, że poszczególne klauzule waloryzacyjne stanowią klauzule abuzywne, a umowa kredytu po ich eliminacji z treści umowy może dalej istnieć, możliwe jest dochodzenie roszczenia o zapłatę nadpłat poczynionych przez kredytobiorcę w spłacie poszczególnych rat kapitałowo-odsetkowych, a powstałych w związku z indeksowaniem rat kredytu, jak również salda zadłużenia do kursu CHF. Skutkiem tego jest tzw. „odfrankowienie” umowy kredytowej tj. pozostawienie umowy tylko
w złotych polskich z wyłączeniem jakiegokolwiek powiązania z walutą obcą przy jednoczesnym oprocentowaniu kredytu stawką LIBOR.
Co można zyskać na „ odfrankowieniu” umowy?
Przedstawione poniższe zestawienia – w zależności od wysokości udzielonego kredytu – w sposób szacunkowy przedstawiają możliwe korzyści po prawomocnym wyroku dotyczącym tzw. „odfrankowienia” umowy kredytu.
Jak wyliczyć wysokość roszczenia?
W przypadku gdy domagamy się unieważnienia umowy, wysokość roszczenia stanowi sumę dotychczas uiszczonych rat kredytowych wraz z wszystkimi prowizjami i opłatami uiszczonymi przez kredytobiorcę w związku wykonywaniem umowy.
W przypadku gdy domagamy się „odfrankowienia” umowy kredytu kwotę roszczenia stanowi suma nadpłat poczynionych przez kredytobiorcę w spłacie poszczególnych rat kapitałowo-odsetkowych, a powstałych w związku z indeksowaniem rat kredytu, jak również salda zadłużenia do kursu CHF. Innymi słowy, należne raty kredytowe wyliczane 
są z wyłączeniem stosowania kursu CHF, przy jednoczesnym zachowaniu pozostałych parametrów kredytu wskazanych w umowie, tj. min. z zastosowaniem stopy oprocentowania LIBOR. Następnie dokonuje się obliczenia różnicy pomiędzy sumą rat kredytu pobraną przez bank, a sumą rat należnych, tj. wyliczoną bez odnoszenia do kursu CHF. Tak powstała różnica stanowi wysokość roszczenia.
Z uwagi na skomplikowany charakter wyliczeń rekomendowane jest powierzenie tej czynności biegłej w zakresie rachunkowości.
Wskazanie wysokości dochodzonego roszczenia 
jest obligatoryjnym elementem pozwu
Jakie muszę mieć dokumenty?
Kredytobiorca, by możliwe było precyzyjne wyliczenie wysokości roszczenia, powinien skompletować następujące dokumenty:
– umowę kredytu wraz z aneksami;
– regulamin kredytu z dnia zawarcia umowy;
– zaświadczenie od banku przedstawiające historię spłaty kredytu, w szczególności obejmujące takie dane, jak: 
– 
daty i kwoty uruchomienia kredytu lub poszczególnych transz kredytu;
– 
daty i kwoty spłaconych rat kredytu z rozróżnieniem na raty odsetkowe i kapitałowe przedstawione w PLN i CHF;
– 
wykaz wysokości stosowanego oprocentowania;
– 
informacja o uiszczonych prowizjach i opłatach okołokredytowych, np. ubezpieczeniach.
-Czego mogę się domagać od banku? Na czym polega stwierdzenie nieważności umowy?
Umowy kredytów frankowych obarczone są wadami prawnymi, których istnienie może prowadzić do stwierdzenia ich nieważności.
W przypadku stwierdzenia nieważności umowy kredytowej strony zobowiązane są do zwrotu świadczeń wzajemnych. Oznacza to, że bank powinien zwrócić kredytobiorcy wszystkie wpłaty, które otrzymał od niego w wykonaniu nieważnej umowy, tj. spłaty kredytu, jak również prowizje, ubezpieczenia typu ubezpieczenie niskiego wkładu własnego i inne opłaty okołokredytowe. Kredytobiorca natomiast powinien zwrócić na rzecz banku kwotę otrzymanego kredytu. Możliwe, że kredytobiorca nie będzie musiał nic zwracać, jeśli spłacił więcej niż kwota wypłaconego mu przez bank kredytu. Natomiast 
w przypadku gdy po dokonaniu wzajemnych rozliczeń okaże się, że kredytobiorca będzie musiał jednak jakąś kwotę zapłacić, będzie 
to kwota dużo mniejsza niż zadłużenie, które było ustalane na podstawie nieuczciwych postanowień.
Czy podpisanie aneksu uprawniającego do spłaty kredytu bezpośrednio w walucie obcej wyłącza możliwość 
wytoczenia powództwa?
Nie, podpisanie aneksu uprawniającego do spłaty kredytu bezpośrednio w walucie obcej nie wyłącza możliwości wytoczenia powództwa. Po wejściu w życie tzw. ustawy antyspreadowej kredytobiorcy uzyskali możliwość spłaty kredytu bezpośrednio w walucie obcej. Banki proponowały im podpisanie aneksów do umowy kredytu w tym zakresie, jednak takie aneksy nie rozwiązały problemu dowolności w ustalaniu kursu użytego na początku zawierania umowy, a odnoszącego się do wyznaczenia kwoty kredytu (w kredycie denominowanym) czy do przeliczenia kwoty wypłaconego kredytu (kredyt indeksowany).
Czy sąd może zastosować do umowy inny kurs?
Nie, sąd nie może zastosować do umowy innego kursu. Niezależnie od generalnego zakazu sądowej modyfikacji postanowień uznanych za abuzywne wynika to z orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości UE, zgodnie z którym sąd krajowy nie może uzupełniać powstałej luki po wyeliminowaniu z umowy uznanego za niedozwolone postanowienia. Takie rozwiązanie ma mieć charakter odstraszający dla przedsiębiorców przed wprowadzaniem nieuczciwych klauzul do umowy w obrocie z konsumentami.
Jak uzyskać informacje od banku potrzebne do ustalenia wysokości roszczenia?
Najprostszym sposobem pozyskania informacji koniecznych do obliczenia wysokości roszczenia jest wystąpienie do banku z wnioskiem o przedstawienie historii kredytu. W tym celu rekomendowane jest skierowanie pisemnego wniosku o wydanie zaświadczenia przedstawiającego wnioskowane przez nas dane.
By uniknąć ewentualnych nieporozumień co do braku wpływu takiego wniosku, ważne jest, by nadać wniosek na adres siedziby banku listem poleconym za potwierdzeniem odbioru lub złożyć go osobiście 
w siedzibie lub oddziale banku i pobrać potwierdzenie jego złożenia.
Niektóre banki za wydanie zaświadczenia o historii kredytu pobierają opłaty. Na etapie postępowania sądowego można włączyć żądanie zwrotu przedmiotowej opłaty, stąd również warto pobrać pokwitowanie jej uiszczenia.
Czy sprzedaż mieszkania pozbawia mnie możliwości wytoczenia powództwa?
Nie. Sprzedaż mieszkania nie wpływa negatywnie na możliwość wytoczenia powództwa. Przedmiotem sporu jest treść umowy, 
a nie kredytowana nieruchomość.
Czy można wystąpić z pozwem po całkowitej spłacie kredytu?
Tak. Całkowita spłata kredytu nie wypływa negatywnie 
na możliwość wytoczenia powództwa. Spłata kredytu wpływa jedynie na wysokość dochodzonego roszczenia.
Czy można spłacić kredyt po złożeniu sprawy w sądzie?
Tak. Spłata kredytu w toku sprawy nie wpływa na jej bieg
Komu powierzyć prowadzenie sprawy ?
Powierzając sprawę innej osobie do prowadzenie musimy starannie rozważyć, komu powierzyć prowadzenie swojej sprawy i wiedzieć kim ta osoba jest oraz jaka jest jej specjalizacja oraz doświadczenie zawodowe.
Obecnie na rynku oprócz kancelarii adwokackich pojawią się innej podmioty niekiedy używające mylącej nazwy kancelarie prawnicze czy odszkodowawcze. Są to najczęściej spółki prawa handlowego w formie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością o kapitale zakładowym w wysokości 5 tys. zł i ogólnokrajowym zasięgu działania.
Powierzając prowadzenie sporu sądowego takiemu podmiotowi, w zasadzie tracimy kontrolę nad tym, kto personalnie odpowiedzialny jest za naszą sprawę. Firma odszkodowawcza, jako spółka z ograniczoną odpowiedzialnością lub spółka akcyjna może np. ogłosić upadłość na każdym etapie naszego postępowania sądowego, a przecież z tą spółką podpisujemy umowę na świadczenie pomocy prawnej. Spółka ta pośredniczyć też będzie w przekazywaniu ewentualnie zasądzonej kwoty od Banku, co w sytuacji ogłoszenia upadłości może nigdy nie nastąpić mimo formalnego wygrania procesu sądowego z przeciwną stroną. W zarządach tych spółek często zasiadają osoby nie mającego chociażby wykształcenia prawniczego i żadnego doświadczenia procesowego, zaś w praktyce sprawy takie prowadzone są przez pracowników lub prawników zewnętrznych na podstawie czynności zleconych. Odpowiedzialność za nieprawidłowe prowadzenie sprawy ograniczona jest do wysokości kapitału zakładowego, czyli najczęściej 5 tys. zł. W przypadku zaniedbań prawnika zewnętrznego, beneficjentem ewentualnego odszkodowania w płłaconego przez Ubezpieczyciela będzie właśnie ta firma, a nie Państwo jako klient końcowy

Zobacz nasze pozostałe wpisy:

Solidarna odpowiedzialność Inwestora i Generalnego Wykonawcy za wynagrodzenie należne Podwykonawcy

W obrocie gospodarczym, zwłaszcza przy dużych i skomplikowanych procesach budowlanych, powszechną praktyką jest angażowanie osób trzecich przy realizacji robót stanowiących część całego procesu inwestycyjnego. Dochodzi wówczas do zawarcia odrębnej umowy, której stronami są generalny wykonawca oraz podwykonawca, podlegający jego wyłącznemu kierownictwu w trakcie wykonania zobowiązania.

czytaj dalej

Wynagrodzenie w umowie o roboty budowlane

Każda umowa o roboty budowlane powinna zawierać postanowienia określające zasady rozliczenia stron. Kwestia ustalenia wynagrodzenia należnego wykonawcy niewątpliwie należy do elementów istotnych tego stosunku prawnego, dlatego też brak należytego uregulowania jej w umowie niejednokrotnie może prowadzić do powstania sporów na tym tle.

czytaj dalej